Ćwiczenia duchowne szkołą życia wewnętrznego

Ćwiczenia duchowne św. Ignacego Loyoli podzielone są na cztery części. Św. Ignacy nazwał te części „tygodniami”. Poprzedza je tak zwany fundament, który – zgodnie z przyjętą nazwą – stanowi podstawę całych Ćwiczeń duchownych. Bez akceptacji i wewnętrznego doświadczenia założeń wyrażonych w fundamencie odprawianie rekolekcji ignacjańskich byłoby zawieszone w próżni.
W domach rekolekcyjnych (nie tylko prowadzonych przez jezuitów), które udzielają rekolekcji opartych na książeczce Ćwiczeń duchownych, na ogół proponują odprawianie fundamentu oraz kolejnych czterech tygodni, zwykle w odstępach rocznych. Ćwiczenia duchowne odprawiane taką metodą przeprowadzają rekolektanta poprzez kolejne etapy życia duchowego: oczyszczenie, oświecenie i zjednoczenie. Ćwiczenia w swej dynamice ujmują więc całościowo chrześcijańskie życie duchowe. Jeżeli rekolektant pragnie uczynić z rekolekcji ignacjańskich szkołę życia duchowego, wówczas treści i metody zdobyte w czasie intensywnej modlitwy rekolekcyjnej winny stać się zasadniczą pomocą w rozwijaniu życia duchowego „w codzienności życia”.
Fundament
Fundament to krótki tekst wyrażający zasadniczą prawdę, że w ludzkim życiu Bóg jest naczelnym celem i sensem życia, któremu wszystko winno być podporządkowane. „Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony” (Ćd 23). Akceptacja prawd zawartych w fundamencie oraz głębokie pragnieniem wcielenia ich w życie jest podstawą, na których budowane jest doświadczenie Ćwiczeń. Ignacjański fundament to nieco przeformułowane pierwsze przykazanie objawione narodowi wybranemu, które potwierdził i ogłosił Jezus: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego (Mk 12, 30-31).
Dobre odczytanie i głębokie przeżycie fundamentu jest konieczne dla zrozumienia całego procesu Ćwiczeń duchownych. Wszystko, co dzieje się bowiem w rekolekcjach ignacjańskich, winno zmierzać do szukania chwały Boga, a dopiero na drugim miejscu koniecznym nam darów: własnego uzdrowienia, oczyszczenia, uspokojenia. Wraz z chwałą Boga, której człowiek szuka, przychodzą wszystkie inne dary, jakich człowiek potrzebuje do pełnego rozwoju i szczęścia.
Tydzień pierwszy
Pierwszy tydzień Ćwiczeń daje pełniejsze poznanie samego siebie. Jest to dzisiaj tym ważniejsze, że człowiek współczesny wskutek nastawienia na to, co widzialne i doczesne, nie umie wchodzić w siebie, aby poznać swą prawdziwą wielkość i rzeczywistą nędzę. Ćwiczenia pierwszego tygodnia pomagają rekolektantowi dojrzeć nieład swego życia, gł ębię grzechu i jego niszczącą siłę, która zakłóca wszystkie najważniejsze odniesienia: do Boga, do bliźnich i do siebie samego. Rekolektant, wchodząc w siebie, odkrywa swoje nieuświadomione, często sprzeczne motywy swego postępowania, niszczące go namiętności, zranienia i urazy. Czyni to w tym celu, aby z całym swym brzemieniem przyjść po przebaczenie i uzdrowienie do Chrystusa ukrzyżowanego, albowiem w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53, 5).
Wielką zaletą ćwiczeń ignacjańskich jest to, że poznawanie siebie dokonuje się nie tylko w oparciu o jakąś czysto ludzką wizję człowieka i w oparciu u nowoczesne techniki psychologiczne, lecz w światłach Bożego słowa i zawsze w klimacie modlitewnym. Najważniejszym rozmówcą, terapeutą czy uzdrowicielem nie jest w nich prowadzący Ćwiczenia, lecz sam Bóg, który zbawczo „udziela się duszy sobie oddanej i ogarnia ją ku swej miłości i chwale, a także przysposabia ją ku tej drodze, na której będzie Mu mogła lepiej służyć” (Ćd 15).
Tydzień drugi
Po doświadczeniu oczyszczającej mocy miłosierdzia Bożego w pierwszym tygodniu w drugim tygodniu Ćwiczeń rekolektant szuka intymnego spotkania z Osobą Jezusa Chrystusa, aby móc Go pełniej poznać, pokochać i naśladować. Chrystus staje się odtąd jego jedynym Panem i Mistrzem. Dzięki ewangelicznej kontemplacji drugiego tygodnia Ćwiczeń ziemskie życie i człowieczeństwo Jezusa staje się dla rekolektanta sakramentem, który umożliwia mu poznanie tajemnicy samego Boga: Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca – powie Jezus (J 14, 9). Patrząc na człowieczeństwo Jezusa oczyma ciała, rekolektant „widzi” Jego Bóstwo oczyma duszy. Całe życie Jezusa, które człowiek kontempluje, mówi o nieskończonej miłości Boga do nas i jednocześnie zaprasza nas do udzielenia na nią odpowiedzi. To pełnia Bóstwa, która jest w Chrystusie, dogłębnie uświęca każde Jego słowo, każdy czyn, każdy gest. Cała ludzka rzeczywistość doznała w Jezusie uświęcenia. I dlatego wszystko, co opisują Ewangelie, stanowi dla nas pouczenie o tym, kim my także jesteśmy, kim mamy się stawać i jak mamy żyć.
Stojącym przed wyborem drogi życia kontemplacje drugiego tygodnia pomagają najpierw zdobyć wolność wewnętrzną wobec tego, co ma być przedmiotem wyboru. „W każdym bowiem dobrym wyborze, oko naszej intencji winno być proste (por. Mt 6, 12), wpatrzone jedynie w cel, dla którego jesteśmy stworzeni, a mianowicie dla chwały Boga” (Ćd 169). Będąc wewnętrznie wolny, człowiek może dopiero usłyszeć wezwanie Jezusa do pójścia tą drogą, którą On sam dla niego wybrał. Nasz wybór drogi życia jest bowiem zawsze przyjęciem zaproszenia samego Jezusa. U osób zaś, które dokonały już wyboru stanu życia, kontemplacje drugiego tygodnia prowadzą do reformy życia oraz do pogłębienia i ożywiania doświadczenia wiary.
Tydzień trzeci
Jezus przemawia do nas najmocniej, kiedy dla nas cierpi, umiera i zmartwychwstaje. Kontemplacje męki i śmierci Jezusa w trzecim tygodniu Ćwiczeń ukazują powagę i dramatyczność sytuacji człowieka po grzechu oraz nieskończoną miłość Boga, który wydał na mękę i śmierć krzyżową swojego Syna po to, abyśmy mieli życie wieczne. Kontemplacje męki i śmierci Jezusa utwierdzają człowieka w pragnieniu pełnego zjednoczenia z Jezusem i naśladowania Go także w tym, co najtrudniejsze: „w znoszeniu wszelkich krzywd i wszelkiej zniewagi i wszelkiego ubóstwa, jeśli tylko najświętszy Majestat zechce mię wybrać i przyjąć do takiego rodzaju i stanu życia” (Ćd 98).
Tydzień czwarty
W Ćwiczeniach duchownych kontemplacja męki i śmierci Jezusa jest wprawdzie chronologicznie oddzielona od kontemplacji zmartwychwstania, ale oba te wydarzenia stanowią jakby dwa oblicza jednego centralnego wydarzenia: misterium paschalnego. Nie ma Jezusowego krzyża bez Jego zmartwychwstania ani też nie ma Jezusowego zmartwychwstania bez Jego krzyża. Kontemplacja Jezusa zmartwychwstałego w czwartym tygodniu ukazuje nam, iż ostatecznym celem naszego życia nie jest cierpienie i udręka, ale udział w wiecznym szczęściu Boga. Jezus odchodzi z tego świata w boleści i męce, ale po to, aby móc znowu powrócić i obdarzyć swoich umiłowanych pełnią radości i chwały. Świadomość tego pozwala nam zachować nadzieję i pokój wewnętrzny także w chwilach próby i przeciwności życiowych.
Całe Ćwiczenia kończą się kontemplacją Ad amorem, która jest jakby pomostem przerzuconym pomiędzy czasem intensywnej modlitwy rekolekcyjnej a szarą codziennością życia. Ćwiczenia przeprowadzają więc człowieka od etapu pierwszego nawrócenia z grzechu aż po stan bezpośredniego – mistycznego zjednoczenia z Bogiem, w którym „obecności Boga można poszukiwać we wszystkich rzeczach, na przykład w rozmowie z kimkolwiek, w chodzeniu, w patrzeniu, słuchaniu, rozumieniu oraz we wszystkim, co robimy, ponieważ Jego Boski Majestat ujawnia się we wszystkich rzeczach” (św. Ignacy Loyola).
Zasadniczemu nurtowi modlitwy w Ćwiczeniach towarzyszą bogate metodyczne wskazówki dotyczące wszystkich zasadniczych problemów związanych z życiem duchowym: różnych metod modlitwy dostosowanych do stopnia rozwoju duchowego, rozeznawania duchowego na każdą sytuację egzystencjalną człowieka, szczególnie zaś w stanach kryzysów, dokonywania ważnych wyborów i decyzji życiowych, formacji sumienia, rozdawania jałmużny, ascezy, jedności z Kościołem hierarchicznym.